Jeśli ktoś nadal chce czytać moje fanfiki, niech da znać przez PM.


No title_3Delikatne palce na równie delikatnych strunach. Jeden dźwięk, potem drugi, a za nim następny. Różne tonacje i wariacje. Przyciskał je lekko, z gracją i pięknem. Wydobywał z nich soczyste dźwięki, pełne koloru i czułości, aż sam miałem ochotę unieść się na wietrze i poszybować gdzieś między korony drzew. Czułem ciepło gdzieś w środku, kiedy patrzył na mnie. Jego uśmiech był cudowny, taki szczery i uroczy. Kochałem go, nie zaprzeczę. Kochałem go całym swoim sercem. Jego grNo title_3


Jestes moja sukaPoniedziałek Boleśnie wykręciłem ci ramiona, uniemożliwiając tym samym jakikolwiek ruch. Zdarłem ubranie i kaskadą pocałunków pochłonąłem całe twoje ciało. Było ci dobrze.Jestes moja suka
Wtorek Tym razem użyłem kajdanek. Metalowych, zimnych. Podobało ci się? Nawet jeśli nie, twoje ciało reagowało dokładnie tak, jak tego chciałem. Doszedłeś w mojej dłoni.
Środa Rzucałeś się niespokojnie na boki. Ukarałem cię, obwiązuj


Krwisty smak zemstyPod sufitem upiornie migotała stara, zepsuta jarzeniówka. Leżał po środku chłodnego pomieszczenia w podniszczonej wannie, po brzegi wypełnionej wodą. Ręka jego spoczywała bezwładnie na brudnych, popękanych kafelkach, na których rozmazywała się brunatno czerwona ciecz, odznaczająca swoje ślady przy mdłym świetle. Delikatna twarz chłopca przysłonięta była ciemnymi, mokrymi włosami. W powietrzu unosił się zapach słodkich malin, połączony z metalicznym zapachem krwi. Czyjej krwi?Krwisty smak zemsty

Previous Page1234Next Page